Dla kobiet, które czują swoją siłę oraz dla tych, które nie czują, ale chcą się rozwijać. Poczuj swoją moc!
środa, 14 listopada 2012
piątek, 9 listopada 2012
Uzdrawiająca moc dźwięku
Na początku był dźwięk
Według Biblii, pierwszy akt kreacji to słowa Boga „Niech stanie się światłość, i światłość się stała”. Tak zaczyna się historia Ziemi i rodzaju ludzkiego.
Wynika z tego, że dźwięk ma działanie kreacyjne. Słowem, które jest dźwiękiem, możemy TWORZYĆ, KREOWAĆ! Stwórcza moc słowa potwierdza się później w magicznych zaklęciach, zwrotach, które mają pomagać alchemikom, magom czy wróżkom, które, gdy chcą coś stworzyć np.niewidzielny płaszcz używają zaklęcia.
Znamy z doświadczenia potężną siłę słów. Po słowach niektórych osób, czujemy się, jakby ktoś nam dodał skrzydeł, a czasami, jakby ktoś nas niemalże uśmiercił. Słowa mogą budować lub rujnować. I to na nas leży odpowiedzialność za właściwe użycie dźwięku, w tym dźwięku mowy ludzkiej.
Według Biblii, pierwszy akt kreacji to słowa Boga „Niech stanie się światłość, i światłość się stała”. Tak zaczyna się historia Ziemi i rodzaju ludzkiego.
Wynika z tego, że dźwięk ma działanie kreacyjne. Słowem, które jest dźwiękiem, możemy TWORZYĆ, KREOWAĆ! Stwórcza moc słowa potwierdza się później w magicznych zaklęciach, zwrotach, które mają pomagać alchemikom, magom czy wróżkom, które, gdy chcą coś stworzyć np.niewidzielny płaszcz używają zaklęcia.
Znamy z doświadczenia potężną siłę słów. Po słowach niektórych osób, czujemy się, jakby ktoś nam dodał skrzydeł, a czasami, jakby ktoś nas niemalże uśmiercił. Słowa mogą budować lub rujnować. I to na nas leży odpowiedzialność za właściwe użycie dźwięku, w tym dźwięku mowy ludzkiej.
Zapomniana moc dźwięku
Shirlie
Roden, słynna uzdrowicielka dźwiękiem, tak opowiada o uz.drawiającej mocy
dźwięku. „Gdybyśmy się cofnęli do dawnych czasów, zobaczylibyśmy naszych
przodków na polach, na szczytach gór, w dolinach, na brzegach rzek i jezior. A
wszędzie tam śpiewano, tańczono o wschodzie i zachodzie słońca, o każdej porze
roku, przy narodzinach i przy śmierci. Nasi przodkowie żyli w harmonii z
rytmami natury, z wibracją i dźwiękiem Matki Ziemi, ponieważ instynktownie
znali JEDNOCZĄCĄ I TRANSOFRUJĄCĄ siłę
dźwięku.
W obecnych czsach
przesiadujemy przed komputerem, w nieskończoność piszemy maile, wysyłamy
wiadomości tekstowe z telefonów
komórkowych zamiast komunikowania się słowami. Siedzimy na kanapie i
oglądamy życie na dvd zamiast doświadczania tego życia w grupach społecznych.
Nic dziwnego zatem, że nie wibrujemy w harmonii z innymi ludźmi i z Ziemią.
Na szczęście nadal nosimy
w sobie wiedzę o dźwiękach naszych przodków – o wspólnym intonowaniu i
śpiewaniu. Ta wiedza jest zapisana w komórkach naszego DNA i jest dla nas łatwo
dostępna.”
Shirlie odkryła podczas
prowadzenia swoich warsztatów od 15 lat, że wibracja dźwięku ma natychmiastowy
wpływ na ciało człowieka, nawet jeśli ten od lat nie wydawał dźwięków, bo
wmówiło mu się, że nie umie śpiewać. Każdy z nas, gdzieś kiedyś miał
powiedziane, że nie umie śpiewać i to nas polokowało. W dawnych czasach każdy śpiewał i nie było
problemu, obecny system edukacji „wykastrował” nas z głosu i używamy go tylko
do komunikowania się lecz już nie śpiewamy.
Shirlie zauważyła też, że śpiewanie w grupie jest
dużo łatwiejsze, ponieważ nasz dźwięk wtapia się w dźwięk grupy i nie oceniamy
się tak surowo. Daje to uwolnienie i wzmocnienie. Szczególnie pomocne jest
śpiewanie tak zwanych świętych dźwięków, znanych jako np. mantry – OM, OM NAMA
SHIVAYA, OM MANI PADME HUM.
Dlaczego dźwięk uzdrawia
Jest wiele aspektów tego
zagadnienia. Jednym z nich jest to, że podczas śpiewania, wydawania dźwięku
uwalniamy zablokowane w ciele stare emocje. Odwołując się znowu do Shirlie,
która zrobiła świetne porównania naszego mózgu do komputera z twardym dyskiem,
który zawiera pamięć o tym wszystkim co się już stało. Zazwyczaj kasujemy
wszystkie przykre wspomnienia, tak abyśmy mogli przetrwać, i w komputerze
wrzucamy je do kosza i opróżniamy kosz. Niestety w naszym ciele nie jest tak
łatwo to zrobić, nie mamy nigdzie zainstalowanego przycisku „Delete”. Jeśli
natomiast robimy wyparcie i staramy się „skasować” przykre wspomnienia z
pamięci trafiają one do naszego ciała fizycznego i wtedy mamy różnego rodzaju
choroby i bóle oraz rozstrój organizmy.
Chyba, że wykonamy pracę
– np. pójdziemy na masaż. Inną metodą jest właśnie użycie dźwięku, który pomaga
uwolnić zablokowane w ciele emocje.
Podczas śpiewania, nucenia, intonowania stare wspomnienia przechowywane w ścianach
komórek i w kolagenie mięśniowym wypływają na powierzchnię w celu uzdrowienia.
Mogą wtedy pojawić się łzy, emocje lub ból w różnych częściach ciała. Jest to
część procesu uzdrowienia. Shirlie uważa, że podczas śpiewania dajemy głos
wszystkim niewyrażonym emocjom, które zamknęliśmy głęboko w sobie.
Kamertony jako czarodziejskie różdżki
Kamerton wynalazł John
Shore, lutnista angielskiego dworu w 1711 r. Kamerton jest to przyrząd do
strojenia instrumentów. A ludzkie ciało jest również instrumentem.
Kamertony odziałowują na
ciało, umysł i duszę, łącząc nas z boską harmonią. Działają na poziomie
komórkowym, odżywiają tkanki, przywracają zdrowie fizyczne i psychiczne.
Kamertony równoważą enerię czakr, oczyszczając je z toksyn i blokad,
energetyzują. Podnoszą wibrację organizmu i dzięki temu podnosi się świadomość.
Umożliwia to dokonanie zmian błędnych wzorców. Dają relaks, wyciszenie, ulgę w
bólu, usuwają negatywną energię z aury.
Muzyka to zakodowane
liczby i zakodowane emocje. Umysł poprzez muzykę uwalnia i osiąga kompletne
wyciszenie, co nie jest częste.Zdrowie oznacza harmonię.
Kamertony wprowadzają harmonię.
Według badań różnych
naukowców (w tym dr. Emoto, który przeprowadził słynny eksperyment z
zamrożonymi kryształkami wody, poddając je wcześniej oddziaływaniu różnego
rodzaju muzyki np. heavy metalowej i klasycznej, zauważył, że kryształki wody
układają się albo w piękne jasne gwiazdki albo w brudne zniekształcone),
wynika, że dźwięki mają na nas ogromy wpływ i to nawet na poziomie komórkowym.
Jest bardzo wiele rodzajów
kamertonów. Kamertony harmonizujące czakry, kamertony z pełnym spektrum
dźwięków harmonizujących, kamertony anielskie, planetarne, kamertony z
częstotliwością organów ludzkich, redukujących komórki tłuszczowe, regulujące
poziom hormonu tarczycy, pierwiastkowe, naprawiające uszkodzone DNA, mineralne
(złoto, platyna, srebro, krzem).
Przykład:
Kwinta czysta G i C to
winda do nieba. Słuchanie tych dwóch tonów wprowadza jednolitą, doskonałą
wibrację przynosząc równowagę całemu
systemowi nerwowemu. Integruje umysł z ciałem.
Na poziomie fizycznym
zachodzą następujące zmiany:
- Wzrasta poziom hemoglobiny
- Obniża się ciśnienie
- Stabilizacja krążenia
- Głęboki stan relaksu
- Odżywienie komórek i tkanek
- Ugruntowanie, uziemienie i skupienie
Wibracje kwinty czystej
nie dopuszczają czarnych, pełnych zwątpienia mysli. Stawiają barierę ze
światła, rozświetlają ciało, dostarczając wysokich wibracji harmonii.
A tu można obejrzeć film, gdzie opowiadam o uzdrawiającej mocy kamertonów:
wtorek, 6 listopada 2012
Uzdrawiające Dźwięki - zapraszam na warsztat
Od dawna wiadomo, że dźwięki mają cudowną moc oczyszczania pomieszczeń, jak i nas samych. Nasi przodkowie ciągle byli otoczeni dźwiękami natury, jak i sami śpiewali. Dziś mało kto odważa się używać swojego głosu inaczej niż do rozmowy.
Nauczymy was ożywiać swój głos, by:
- jaśniej i wyraźniej komunikować światu nasze potrzeby
- jaśniej i wyraźniej komunikować światu nasze potrzeby
- oczyszczać czakry przy pomocy własnego głosu
- móc śpiewać, nawet jeśli wydaje ci się, że nie potrafisz
- nauczyć się używać mantr
Przeprowadzimy pokaz używania kamertonów, możliwe są później indywidualne sesje w cenie 20 zł za zabieg. Poznacie metody pracy z własnym głosem, zrelaksujecie się przy dźwiękach gongu i mis tybetańskich.
Na koniec zajęć stworzymy chór anielski z prawdziwego zdarzenia!
Bądź przygotowany na zmiany! Te zmiany zaczynają się od ciebie! Od twojego głosu!
Bądź przygotowany na zmiany! Te zmiany zaczynają się od ciebie! Od twojego głosu!
Zapraszamy 2 grudnia od godz. 14 do 120.
Inwestycja: 150 zł
Ilość osób: 40
Ilość osób: 40
Prowadzące: Magdalena Mąka i Magdalena Skotnicka
![]() |
Twój głos, Twoja MOC! |
Pizza Raw, czyli zielono mi
Pewnego dnia zostałam zaproszona do restauracji z witariańskiej. Chętnie skorzystałam z zaproszenia, ponieważ jestem miłośniczką zdrowego jedzenia. Wybrałam sobie Pizzę Raw, która uwaga, nie jest pieczona! Składa się z chleba Surya, z sera nerkowców, sosu pomidorowego, cebuli, papryki, pieczarek i pomidorów.
To było przepyszne! Nie spodziewałam się, że taka pizza może być tak smakowita. A przecież nie upieczono jej w piecu. Podawana jest na chlebie Surya, który przygotowywany jest z siemienia lnianego, selera naciowego, marchwi, cebuli, sezamu, kolendry, natki pietruszki, czosnku oraz kminku. Suszony jest w temeraturze 42 stopni Celsjusza.
Do picia wzięłam Szejk Czekoladowy, zrobiony z banana, wanilii, daktyli, karobu, czyli mączki chleba świętojańskiego, migdałów oraz pinakolady. Był równie pyszny jak pizza.
Cóż takiego miejsca ze zdrowym jedzeniem mi osobiście bardzo brakowało na mapie Warszawy. Cieszę się, że wreszcie można zdrowo się najeść! Restauracja Surya mieści się na ul. Wałowej 3. Polecam!
To było przepyszne! Nie spodziewałam się, że taka pizza może być tak smakowita. A przecież nie upieczono jej w piecu. Podawana jest na chlebie Surya, który przygotowywany jest z siemienia lnianego, selera naciowego, marchwi, cebuli, sezamu, kolendry, natki pietruszki, czosnku oraz kminku. Suszony jest w temeraturze 42 stopni Celsjusza.
Do picia wzięłam Szejk Czekoladowy, zrobiony z banana, wanilii, daktyli, karobu, czyli mączki chleba świętojańskiego, migdałów oraz pinakolady. Był równie pyszny jak pizza.
Cóż takiego miejsca ze zdrowym jedzeniem mi osobiście bardzo brakowało na mapie Warszawy. Cieszę się, że wreszcie można zdrowo się najeść! Restauracja Surya mieści się na ul. Wałowej 3. Polecam!
![]() |
A tu Kanapka Szefa na chlebku Surya |
Subskrybuj:
Posty (Atom)