piątek, 19 sierpnia 2011

W obiektywie pańci kotki rosyjskiej

Los zetknął mnie znienacka z Kingą Porucznik. W efekcie powstała niespodziewana sesja w białej sukni. Nie mogłam się powstrzymać, by nie zadać Kindze kilka pytań.

- Kim jest Kinga Porucznik?
- Na co dzień - żona, mama, psycholog, pańcia kotki rosyjskiej i Sharpeia.

- Dlaczego robisz zdjęcia?
- Robię zdjecia, by móc wyrazić siebie, by przekazywać innym swoj pozytywny punkt widzenia. Tak najlepiej wychodzi mi przekazywanie dobrej energii:)

- Jesteś młoda mamą, jak sobie radzisz z obowiązkami?
- Co raz lepiej! Nasz synek konczy wlasnie 5 miesiac. Pierwsze 3 były najtrudniejsze, ale wspólnymi siłami dalismy rade. Gdy wybucham - mąż przejmuje wartę, a ja szybciutko wracam do siebie. Wyjścia z przyjaciółkami i pomoc bliskich - bezcenne, by niestrudzenie trwać przy swoim maluszku.

- Jakie masz plany na przyszłość?
- Udział w projekcie Przedsiębiorcze Mazowsze, Własne studio, wiecej zdjęć, wiecej pozytywnej energii.

- Czym jest dla ciebie kobiecość?
- Uwielbiam gdy mój zaspany mąż jest rano rozbrajany przez naszego synka. Lubie patrzeć jak sie do siebie śmieją i jak kwitnie między nimi więź. Dzieki macierzyństwu moja kobiecość jest pełniejsza. Czuje sie kochana, otoczona opieką i jestem szczęśliwa.

A oto efekty naszej sesji:













2 komentarze:

  1. Dziękuję Magda! Rewelacyjnie było móc Cię fotografować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ;) ach, wiesz, że i ja się świetnie bawiłam :) Dziękuję i ja :)

    OdpowiedzUsuń