Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bella Terra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bella Terra. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 kwietnia 2011

Bella Terra, czyli Piękna Ziemia zawitała do Polski

Nie ukrywam, że długo na to czekałam. Piękne, kolorowe i przede wszystkim ZDROWE kosmetyki trafiły miesiąc temu do Polski. O tym czym są te kosmetyki opowiada Ania Michowska z Bella Terra.

Skąd pomysł na sprowadzenie Bella Terra do Polski?

Zacznijmy od tego, jak te kosmetyki powstały. Było to 30 lat temu w Stanach Zjednoczonych. Tam są bardzo popularne operacje plastyczne czy inne zabiegi inwazyjne na twarz, po których nie można nakładać kosmetyków przez około tydzień. Amerykanki są takie, że nie wyjdą bez makijażu na ulicę czy do pracy. Po prostu nie wypada. A z kolei dermatolodzy, czy kosmetyczki wyraźnie zabraniały stosowania kosmetyków dostępnych na rynku, bo zawierają wiele substancji szkodliwych, które mogłyby się mocno podrażnić skórę. Wtedy wymyślono kosmetyki bez chemii, bez żadnych dodatków – i były to kosmetyki mineralne Bella Terra. One nawet nie mają daty przydatności, bo tam nie ma się co psuć. To są minerały w czystej postaci.

No to rzeczywiście fantastycznie, a jak ty je Aniu odkryłaś?

U mnie zaczęło się od alergii. Jakoś coraz gorzej się czułam, byłam coraz bardziej osłabiona. Mieszkałam w Stanach już ładnych parę lat. Przyjechałam do Polski się zbadać. Przeszłam różne testy i okazało się, że jestem uczulona na drzewo, które pyli w Teksasie 11 na 12 miesięcy. A właśnie tam wtedy mieszkałam. Okazało się, że nie dość, że muszę wracać do Polski, to jeszcze, że nie mogę muszę zmienić dietę oraz… kosmetyki, bo wtedy uczulało mnie wszystko i nic. Kosmetyki Bella Terra w Stanach są bardzo znane, więc stosowałam je i wcześniej, ale tak po prostu. Natomiast, gdy wykryto u mnie alergię ja już nie miałam wyjścia – musiałam je stosować. Bo to jedyny na rynku produkt, który jest tak naturalny. Poza tym, moja alergia powoduje zaczerwienienia na twarzy, szczególnie w sytuacjach stresujących. Pamiętam, że byłam kiedyś na ważnym spotkaniu i miałam wtedy jeszcze w torebce zwykły fluid znanej luksusowej firmy – on nie był w stanie zakryć tych zaczerwień. Dopiero, gdy użyłam Bella Terra wrócił mi jednolity kolor twarzy. Więc jestem po prostu fanką tych kosmetyków. Gdy wróciłam do Polski nie pozostało mi nic innego, jak wziąć tą firmę ze sobą. I tak oto startujemy w Polsce. Dodam, że jestem dopiero miesiąc w kraju.

Myślisz, że kosmetyki przyjmą się w Polsce? Jak reagują na nie kobiety?

Do tej pory, każda z nich, jak tylko je wypróbuje to mówi, że są świetne. Ale powiem też o moich obserwacjach. Zauważyłam, że w Polsce jest ciągle mała świadomość nie tyle ekologiczna, bo ja nawet nie odbieram to tego w ten sposób, ale mała świadomość jeśli chodzi o zdrowie. Jaki dla mnie ma sens, jeśli dbam o to co jem, a potem idę do łazienki i kładę na twarz tonę chemii. Każdy myśli, że jak kosmetyki są dopuszczone do użytku, to są bezpieczne. Ale to tak samo jak z Fast foodami. Też są, ale każdy dobrze wie, co one nam robią. Wystarczy spojrzeć na mega otyłe dzieci w Stanach… Dlatego bardzo ważne jest, byśmy dla naszego własnego zdrowia wybierały te produkty, zarówno żywieniowe, ale jak i kosmetyczne, które są naprawdę bezpieczne dla naszej skóry. I to jest już kwestia edukacji i świadomości kobiet, jak i całego społeczeństwa. Dbajmy o siebie!

A co więcej możesz powiedzieć o tych kosmetykach?

Oprócz tego, że są naturalne ciekawą rzeczą w nich jest to, że jeśli kupujemy np. kolorowy cień do powiek, to po zmieszaniu go np. z bazą do lakieru - mamy lakier, z wazeliną - mamy kolorowy błyszczyk, jeśli użyjemy ich na mokro cienkim pędzelkiem - mamy eye liner. Zastosowań jednego kosmetyku jest wiele! To świetna zabawa, a efekty są spektakularne, bo kolory są żywe i pełne życia. One po prostu powodują, że życie nabiera barw, a przecież o to chodzi, byśmy były piękne, radosne i szczęśliwe!

Dziękuję za rozmowę i powodzenia!

Magdalena i Ania.

No właśnie, piękne kobiety - dbajmy o siebie i wybierajmy to co dla nas najlepsze!

sobota, 12 marca 2011

Targi kosmetyczne

Dzisiaj miałam bardzo pracowity dzień. Przygotowywałam warsztaty i opracowywałam strategię prezentowania ich w różnych miastach w Polsce, a później poszłam na targi kosmetyczne, by zobaczyć jakie są nowości w kosmetyce.

Jak wiecie przykładam dużą wagę do ekologii i zdrowia, dlatego z uwagą śledzę wszystko to, co się pojawia z nadzieją, że odkryję coś co będzie dobre i zdrowe dla skóry (większość kosmetyków, które kobiety używają zawiera mnóstwo substancji szkodliwych).

Udało mi się odkryć trzy perełki. Pierwsza to prawdziwy hit. Długo tego szukałam. Jak wiecie dosyć łatwo teraz jest znaleźć kosmetyki eco do pielęgnacji. Mamy do wyboru mnóstwo ekologicznych kremów, balsamów, szamponów, ale jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe - mamy tu dużo do nadrobienia.

Ale jest! Udało się! Bella terra - to mój absolutny hit, jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe. Udało mi się poznać historię ich wprowadzenia na rynek Polski. Historia ta jest niesamowita. Kosmetyki są tak naprawdę dopiero od kilku dni w Polsce, więc to była premiera! Sprowadziła je pani Ania Michowska, która spędziła w Stanach Zjednoczonych wiele lat, ale dostała uczulenia i musiała wrócić do Polski. Nie mogła używać kosmetyków żadnych, aż trafiła na Bella Terra. Stwierdziła, że jak już musi wrócić do kraju, to tylko z tymi kosmetykami, a że ich tu nie było, to postanowiła wprowadzić je na rynek polski. Ja ze swej strony mogę jej jedynie podziękować. Kosmetyki są w 100% naturalne. Mamy do wyboru pigmenty, które możemy stosować na różne sposoby np. jako cienie do powiek, czy lakiery. Ja skusiłam się na puder, ponieważ normalny mi się skończył, a nie udawało mi się ciągle trafić na jakiś odpowiednik ekologiczny. Aż do dziś. Puder jest co prawda mineralny, ale kładzie się go na bazę-podkład i wtedy wygląda na twarzy dokładnie jak make-up, ale nie blokuje porów, co jest dla mnie mega ważne.

Na pewno będę chciała z panią Anią zrobić wywiad do Portretów Kobiet, więc wkrótce spodziewajcie się więcej szczegółów.

Puder - Bella Terra
Kolejnym hitem, są kosmetyki z NANO wodą. To jest dopiero odkrycie!!! Nawet nie wiecie, jak woda jest ważna - stanowi 80% naszego ciała! Pijąc zanieczyszczoną wodę, zatruwamy cały organizm. Badania naukowców z laboratorium NANTES wykazały, że jakość wody nie zależy od stopnia czystości czy zmineralizowani, a od budowy struktury krystalicznej. I udało im się wyprodukować wodę pierwotną w swych właściwościach - taką samą wodę można znaleźć w lodowcach. O  tym wynalazku też na pewno będę jeszcze pisała, bo jest naprawdę przełomowy. Taka woda dostając się do naszej komórki w ciele - totalnie ją uzdrawia! To prawdziwy przełom.

NANO woda dociera do głębokich warstw skóry,
dokonując tam przemiany.
I kolejną ciekawostką, może nie tak przełomową jak te dwie pierwsze jest firma produkująca profesjonalne kosmetyki organiczne - Eden Organic z Węgier. Są to m.in. smakowicie wyglądające maseczki owocowe, które wspaniale pachną i tu mamy różne: wiśnię, jarzębinę czy róże. Na pewno też jeszcze będę je testować i dam znać jak wyniki. Na razie bardzo podoba mi się wygląd. Jeśli chodzi o maseczki to wygląda dokładnie tak, jakbym sama wzięła sobie wiśnię i zmiksowała - to robi wrażenie! Kosmetyki są faktycznie ręcznie robione. Super!

Krem piankowy wiśniowy

To tyle z mojej pracowitej strony :)