Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bert Hellinger. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bert Hellinger. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 stycznia 2011

Jak ważna jest interpretacja wspomnień

Ciągle czytam Hellingera. Pięknie to zauważył:

Dajcie sobie spokój z dramatyzowaniem!
Wspomnienia są tendencyjne i dają się przekształcać. Jeśli ktoś snuje wspomnienia, nie mówi nam nic o rzeczywistości. Pytanie polega raczej na tym, jakie wspomnienie i w jakim celu zostało wybrane. Często wybiera się wspomnienia, aby umacniać pretensje, a psychoterapia nierzadko jeszcze w tym pomaga.
Warto pomyśleć, co rodzice czynią przez - z reguły - dwadzieścia lat dla dzieci i co z tego człowiek później sobie przypomina, gdy idzie do psychoterapeuty: na ogół pięć czy sześć negatywnych doświadczeń.
W przypadku traumatycznych przeżyć lub gdy chodzi o jakieś ciężkie wydarzenia zapomina się najczęściej to, co najważniejsze, a mianowicie, że wszystko dobrze się skończyło. Tego w ogóle nie bierze się pod uwagę. Ktoś przypomina sobie na przykład, że matka, trzymając go na rękach, chciała wyskoczyć z balkonu, potem płakała i wróciła do mieszkania. To, że wróciła, zapomniał. To, że chciała wyskoczyć, zapamiętał. Ktoś mówi: moja matka chciała mnie usunąć, gdy była w ciąży. No i co z tego? Przecież tego nie zrobiła. O tym się jednak nie pamięta, we wspomnieniach pozostaje tylko to, że chciała przerwać ciążę. Wspomnienia są często jak duchowe zbrojenia, a my tutaj przeprowadzamy rozbrajanie.
(Cytat z książki "Terapia systemowa Berta Hellingera", pod red. G. Webera)


Nie ważne jaki sekret w sobie kryjesz. Ważne, jak wszystko się zakończyło.

piątek, 14 stycznia 2011

O kobiecości, męskości i partnerstwie - czyli co Bert powiedział

To będzie tekst o kobiecości, męskości i partnerstwie, a opowie nam o tym mężczyzna. Wielbiciele i poszukiwacze prawdy zapewne go znają, ale ciągle jest jeszcze sporo osób, które o nim nie wiedzą. O kim mowa? O Bercie Hellingerze. 

Ale oddajmy mu głos:

Córkę ciągnie do ojca, jest zafascynowana męskością, którą pierwszy raz przeżywa w związku z ojcem. Jeśli pozostanie w sferze jego wpływów, męskość ojca zapanuje nad jej duszą. Uda jej się zostać tylko dziewczynką lub kochanką, ale nie kobietą. W przyszłości trudno jej będzie się czuć pełnowartościową partnerką w związku z mężczyzną, a także uszanować jego wartość i traktować go jako równoprawnego partnera.

Córka, by stać się kobietą, musi zrezygnować z pierwszego mężczyzny w jej życiu. Musi odsunąć się od ojca, wrócić do matki i stanąć u jej boku. Wtedy stanie się kobietą, znajdzie własnego męża, od którego przyjmie w darze męskość.

Aby mężczyzna mógł się w pełni rozwinąć jako mężczyzna, musi się znaleźć przy ojcu.

Jeśli jesteś kobietą dobrze jest powiedzieć do ojca "Mama jest trochę lepsza", a jeśli mężczyzną to dobrze jest powiedzieć do matki: "Tata jest trochę lepszy".

Jeśli matka jest daleko, albo już nie żyje można poprzez wewnętrzne przeżycie stanąć obok niej. I pozostaje zrobić w duszy miejsce na przyjęcie daru od matki.

Chłopiec może zostać mężczyzną przy boku ojca, a dziewczyna kobietą przy boku matki. Don Juan jest maminsynkiem, który nie został mężczyzną. Mieć wiele kobiet to cecha młodziana. Mężczyzna jest w stanie wziąć sobie kobietę i zostać jej mężem. Wszyscy ci bohaterowie, którzy chwalą się podrywami są maminsynkami i młodzieńcami. Mężczyzna jest ostrożny, gdy zdobywa się na odwagę; zdobywa się na odwagę wtedy, gdy trzeba.

Mężczyzna staje się mężczyzną wtedy, gdy bierze sobie kobietę za żonę. Kobieta staje się kobietą wtedy, gdy bierze sobie mężczyznę za męża.

Aby związek między mężczyzną i kobietą się spełnił, mężczyzna musi pozostać mężczyzną, a kobieta kobietą. Jest taka książka "Wiem, że jestem wspaniały, więc dlaczego jestem sam?". No właśnie z powodu tego przekonania, że jestem doskonały.

Związek dwóch płci polega na tym, że wiedzą, że siebie potrzebują oraz na rezygnacji z płci przeciwnej w sobie. Aby być mężczyzną, mężczyzna musi zrezygnować z pierwiastka kobiecego w sobie i przyjąć go w darze od kobiety. Podobnie jest z kobietą. Oboje muszą przystać na to, że mają granice. To zdaje ich na siebie i będą się uzupełniać, w partnerstwie, na równych zasadach.

W małżeństwie basso continuo brzmi: biorę cię, biorę cię, biorę cię. Biorę cię i oddaję ci się z miłością.

Aby wymiana i wyrównanie w związku przebiegały bez zakłóceń,
obie strony muszą pożądać i obie przyzwalać - z miłością i szacunkiem.
(Fragmenty wypowiedzi Berta Hellingera oraz podpis pod zdjęciem pochodzą z książki "Terapia systemowa Berta Hellingera" pod redakcją Guntharda Webera)