Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiecość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiecość. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 kwietnia 2011

Pochwała kobiecości

Właśnie wróciłam z warsztatów poświęconych kobiecości. Pracowaliśmy metodą Berta Hellingera. Na koniec miałyśmy też medytację, w której przyjmowałyśmy w pełni swoją kobiecość, w radości wypełniając się nią. Przyszłam do domu i trafiłam od razu na ten teledysk. Nie mogłam uwierzyć - co za piękne kobiece kształty.

Jak dobrze jest być kobietą! Cieszę się z moich pełnych bioder, piersi, długich włosów :-)


Niech żyje kobiecość! :)))

wtorek, 5 kwietnia 2011

Uczmy się od Kubanek jak być seksowne i kobiece!

Kochane polecam wam koniecznie do przeczytania wywiad, który zamieściłam Portretach Kobiet. Dlaczego Polki są zdystansowane, dlaczego warto ruszać biodrami, w których tkwi kobieca moc i siła oraz dlaczego warto wybrać się na warsztaty Dennise Guzman - tego wszystkiego dowiecie się z mojej rozmowy z gorącą Kubanką mieszkającą do kilkunastu lat w Polsce!

Dennise Guzman pokaże nam jak
ruszać biodrami oraz
jak obudzić swoją kobiecość!

niedziela, 3 kwietnia 2011

W stronę mojej Kobiecości - La Mujer que soy

Gorrrrąco polecam te warsztaty. Obowiązkowe dla wszystkich kobiet!!!


Co wiesz o sobie jako kobiecie? Jak bardzo jesteś świadoma siebie i swoich potrzeb? Czy wyrażasz się swobodnie?

Warsztat ten skierowany jest dla Kobiet.Składa się z autorskiego programu łączącego elementy tańca, ćwiczeń indywidualnych i w parach, medytacji, wizualizacji, dyskusji.

Celem warsztatu jest głębsze poznanie swojej kobiecości:
- W jaki sposób się ona wyraża?
- Uświadomienie sobie jaką kobietą jestem?
- Odnalezienie się w relacji z samą sobą i z otoczeniem?
- Nabycie umiejętności, które pomagają na co dzień w osiągnięciu lepszego samopoczucia, czyli jak pracować z psychiką i ciałem aby uzyskać swobody w wyrażaniu siebie (np. poprzez mowę, ruchu, wyglądu).
- Zwiększenie świadomości wpływu własnego działania na rzeczywistość.

Radość jest naturalnym stanem Twojej kobiecej natury. Pojawia się kiedy istnieje spójność między twoimi myślami, uczuciami i zachowaniem. Odkryj swoją kobiecość!

Kiedy:
16 – 17 kwietnia 2011 (sob. godz. 10.00 – 18.00 i niedz. godz.10.00-17.00) z godzinną przerwą obiadową
Maksymalnie 12 kobiet (liczy się kolejność zapisów)
Inwestycja: 200zł
(Uwaga: cena promocyjna, po raz pierwszy z nowym programem)

Prowadząca: Dennise Guzman Leon, Kubanka, Instruktor Tańca, Mgr Psychologii

Zapisy: dennise.guzman@gamil.com, kom: +48 796 776 607, Liczba miejsc ograniczona. Zaliczka 100zł przy zapisie.

Uwaga: Przy zapisie proszę odpisać na pytanie: Co sprawia że chcesz przyjść na ten warsztat? Proszę Cię o zastanowienie się "po co" chcesz przychodzić, jaką to może mieć wartość dla Ciebie.

Zabierz luźny strój i wygodne buty na zmianę.
Kawa, herbata i słodki poczęstunek na miejscu.



Od Kubanek możemy nauczyć się radości z bycia kobietą!



sobota, 26 lutego 2011

Zakopana w książkach

Jest sobota wieczór, większość osób myśli o imprezie. Ale ja mam rozpoczęte czytanie 5 książek i postanowiłam przeznaczyć ten wieczór, by dokończyć choć jedną z nich.

Padło na "Kobiecość w rozwoju" Pia Skogemann. Niesamowita książka o archetypach, Animie i Animusie. Wyjaśniła mi dokładnie skąd są moje problemy. Wiem, że mam za dużego Animusa, przy stłumionej Animie stąd moja wojowniczość. Dzięki temu wiem nad czym mam dalej pracować. Choć zapewne wielu osobom wyda się, że jestem bardzo kobieca, nad kobiecością ciągle muszę pracować, jak chyba wiele kobiet w dzisiejszych czasach. Nie jestem wyjątkiem.

Pii pisze, że współczesnej kobiecie nie wystarcza odgrywanie roli grzecznej córki lub dobrej matki. Obecnie obserwuje się powrót do kultu Wielkiej Matki, ale tak naprawdę potrzeba czegoś nowego. Pii tak to ujęła:
"Współczesna kobieta nie może zadowolić się archetypowym obrazem prastarej Matki, stojącej za jej biologiczną egzystencją jako kobieta. Potrzebuje ona świadomości - i potrzebuje ona ducha".

Potrzebna jest transformacja archetypu kobiecości. Uwolnienie się od Archetypu Wielkiej Matki, jak i Archetypu Córki. I tu jest arcytrudne zadanie dla kobiety - jeśli nie matka i nie córka, to kto? Na pewno nie jest to zadanie dla jednego pokolenia.

Wracając do Animy, jako archetypu kobiecości, Pii sugeruje, że kobieta powinna z jednej strony uzyskać kontakt z Wielką Matką i instynktowną stroną swojej psychiki, by w ten sposób paradoksalnie uwolnić się też od rodzonej matki, a z drugiej strony związać się z archetypem Córki i jej transformacyjnym aspektem kobiecości. A wtedy uzyska nową jakość, którą wprowadzi do świata. I tu dodam od siebie, niezbędnym czynnikiem jest też szacunek do męskich archetypów Ojca i Syna. Dopiero połączenie tych czterech archetypów może dać całość. Ale mogę się mylić ;-)

Jedno jest pewne - czeka nas podróż w poszukiwaniu własnej tożsamości, jako kobiety nowego typu.

Paul Delvaux

środa, 19 stycznia 2011

Nowe postacie w Portretach Kobiet

Tym razem przedstawiam dwie niesamowite siostry - Dominikę i Karolinę Orłowskie!

Opowiadają o kobiecości, swoich warsztatach, innych kobietach oraz o tym, że warto spełniać marzenia!

Fragmenty wywiadu:

Karolina: Każdy z nas ma twórczy potencjał, tylko trzeba pozwolić go sobie odkryć. Nie chodzi przecież o to, by od razu stworzyć wielką wystawę, czy wydać książkę. Twórczym można być w życiu codziennym np. gotując jakąś potrawę w niezwykły sposób. Twórczo może przeżywać każdy dzień.

Dominika: No i jeszcze jeden ważny aspekt, warto czasami porobić coś RAZEM z innymi. To też nas uczy i otwiera.

Moc Kobiety: A jak oceniacie zmiany, które zachodzą w byciu kobietą. Jak wyglądały kobiety dawniej, a dziś? Co się zmieniło?

Dominika: Widzimy tendencję do rozwoju, poszukiwań, podejmowania aktywności. Nasza mama spędziła 17 lat w domu wychowując nas… A po tych 17 latach powiedziała: „Dość! Idę pracować. Teraz jest mój czas!” To chyba najlepiej obrazuje, co się zmieniło.

Całość wywiadu z cudownymi siostrami przeczytacie w Portretach Kobiet


Dominika i Karolina Orłowskie uczą twórczego życia

piątek, 14 stycznia 2011

O kobiecości, męskości i partnerstwie - czyli co Bert powiedział

To będzie tekst o kobiecości, męskości i partnerstwie, a opowie nam o tym mężczyzna. Wielbiciele i poszukiwacze prawdy zapewne go znają, ale ciągle jest jeszcze sporo osób, które o nim nie wiedzą. O kim mowa? O Bercie Hellingerze. 

Ale oddajmy mu głos:

Córkę ciągnie do ojca, jest zafascynowana męskością, którą pierwszy raz przeżywa w związku z ojcem. Jeśli pozostanie w sferze jego wpływów, męskość ojca zapanuje nad jej duszą. Uda jej się zostać tylko dziewczynką lub kochanką, ale nie kobietą. W przyszłości trudno jej będzie się czuć pełnowartościową partnerką w związku z mężczyzną, a także uszanować jego wartość i traktować go jako równoprawnego partnera.

Córka, by stać się kobietą, musi zrezygnować z pierwszego mężczyzny w jej życiu. Musi odsunąć się od ojca, wrócić do matki i stanąć u jej boku. Wtedy stanie się kobietą, znajdzie własnego męża, od którego przyjmie w darze męskość.

Aby mężczyzna mógł się w pełni rozwinąć jako mężczyzna, musi się znaleźć przy ojcu.

Jeśli jesteś kobietą dobrze jest powiedzieć do ojca "Mama jest trochę lepsza", a jeśli mężczyzną to dobrze jest powiedzieć do matki: "Tata jest trochę lepszy".

Jeśli matka jest daleko, albo już nie żyje można poprzez wewnętrzne przeżycie stanąć obok niej. I pozostaje zrobić w duszy miejsce na przyjęcie daru od matki.

Chłopiec może zostać mężczyzną przy boku ojca, a dziewczyna kobietą przy boku matki. Don Juan jest maminsynkiem, który nie został mężczyzną. Mieć wiele kobiet to cecha młodziana. Mężczyzna jest w stanie wziąć sobie kobietę i zostać jej mężem. Wszyscy ci bohaterowie, którzy chwalą się podrywami są maminsynkami i młodzieńcami. Mężczyzna jest ostrożny, gdy zdobywa się na odwagę; zdobywa się na odwagę wtedy, gdy trzeba.

Mężczyzna staje się mężczyzną wtedy, gdy bierze sobie kobietę za żonę. Kobieta staje się kobietą wtedy, gdy bierze sobie mężczyznę za męża.

Aby związek między mężczyzną i kobietą się spełnił, mężczyzna musi pozostać mężczyzną, a kobieta kobietą. Jest taka książka "Wiem, że jestem wspaniały, więc dlaczego jestem sam?". No właśnie z powodu tego przekonania, że jestem doskonały.

Związek dwóch płci polega na tym, że wiedzą, że siebie potrzebują oraz na rezygnacji z płci przeciwnej w sobie. Aby być mężczyzną, mężczyzna musi zrezygnować z pierwiastka kobiecego w sobie i przyjąć go w darze od kobiety. Podobnie jest z kobietą. Oboje muszą przystać na to, że mają granice. To zdaje ich na siebie i będą się uzupełniać, w partnerstwie, na równych zasadach.

W małżeństwie basso continuo brzmi: biorę cię, biorę cię, biorę cię. Biorę cię i oddaję ci się z miłością.

Aby wymiana i wyrównanie w związku przebiegały bez zakłóceń,
obie strony muszą pożądać i obie przyzwalać - z miłością i szacunkiem.
(Fragmenty wypowiedzi Berta Hellingera oraz podpis pod zdjęciem pochodzą z książki "Terapia systemowa Berta Hellingera" pod redakcją Guntharda Webera)

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Kobiecy prezent dla siebie samej na Nowy Rok

A tak się chciałam pochwalić :) Jednym z moich celów na ten rok, ale i w ogóle jest pielęgnacja swojej kobiecości :) I dlatego postanowiłam z okazji tego, że w tym roku będę miała 33 lata wystartować jako modelka :) i ku mojemu zaskoczeniu udało się :) Przyjęła mnie agencja modelek Diamonds Raphael Group :) oraz agencja aktorska Akordeon, więc wkrótce może zobaczycie mnie i na ekranie ;) No i zapomniałam dodać, jutro idę omówić szczegóły mojego wernisażu w baaardzo kobiecym miejscu. Szczegóły wkrótce :)))

Uważam to za wielki sukces mile rozpoczynający ten nowy wspaniały rok :) A to dopiero początek :)

A ty jaki sobie zrobisz prezent w tym roku? Puść wodze fantazji! Jak widzisz wszystko jest możliwe :)

A to ja w jedwabnej sukience projektantki Monica Nera
fot. Kama Nienałtowska, makijaż Sylwia Gosiewska
P.S. Wygląda na to, że ta mapa marzeń, którą wczoraj robiłam błyskawicznie działa :)

środa, 27 października 2010

Kobieta współczesna w pytaniach

Właśnie wróciłam ze spotkania warszawskich coachów. Wyniosłam stamtąd nowy nawyk zadawania pytań. Coach zadaje naprawdę dużo pytań. I szuka, szuka odpowiedzi. Przesiąknięta więc tą atmosferą badacza tudzież detektywa postanowiłam poszukać w sobie odpowiedzi na poniższe pytania. Oto wyniki.

Kim jest współczesna kobieta?
Gdy rozglądam się dookoła widzę bardzo wiele różnych kobiet. Różnimy się między sobą bardzo. Głównie wyglądem, co widać poniżej.


Ale czym różni się kobieta współczesna od kobiety niewspółczesnej. Jak bardzo się zmieniłyśmy od ostatniego czasu? Choćby od pokolenia naszych mam? Jesteśmy na pewno bardziej odważne i  bardziej niż one możemy realizować swoje pasje. Nie musimy już od razu być mamami całej rodziny i poświęcić się tylko wychowaniu dzieci. Mamy teraz dużo, naprawdę dużo możliwości. Pytanie czy ich wykorzystujemy? Czy korzystamy z naszej dopiero co zdobytej wolności?

W jakim kierunku podąża współczesna kobieta?
Na razie eksploruje. Patrzy, rozgląda się co jej wolno. Wkracza dumnie na męskie terytorium do tej pory zarezerwowane tylko dla mężczyzn. Patrz przykłady kobiet, które wkraczają na ring bokserski, startują w rajdach samochodowych, czy zdobywają ośnieżone, wysokie szczyty. Odkrywa też ze zdziwieniem swoją kobiecość. Uczy się pomału, że bycie sexy nie znaczy od razu bycie prostytutką i głupią. Szuka równowagi między byciem piękną i byciem mądrą.

Kim są mężczyźni w świecie współczesnych kobiet?
Zagadką. Na pewno jest to trudny czas dla stosunków damsko-męskich co widać na przykładzie licznych rozwodów, tudzież zjawisk zwanych „singlowaniem”. Nigdy wcześniej w historii ludzkiej nie mieliśmy czegoś takiego jak modę na bycie singlem. Z tym, że często nie jest to moda, a konieczność. Gdyż obie płcie z trudem odnajdują się w nowej sytuacji. Kobiety potrafią coraz więcej, więc mężczyźni zdezorientowani uciekają na bezpieczną odległość, bo co tu zrobić z taką kobietą?

I czym jest w końcu kobiecość?
Kobiecość dla współczesnej kobiety to coś nowego. Co prawda wszystkie pisma czy reklamy trąbią „jesteś tego warta”, podają tysiące sposobów na osiągnięcie orgazmu. Ale nikt nie uczy kobiety doceniania naturalnego, kobiecego piękna, a przy tym cieszenia się swoją seksualną energią. Wszystkie pisma kobiece instruują: jak wykonać makijaż (bez makijażu wmawia się nam, że jesteśmy nie dość atrakcyjne), jak ukryć wady (czyli z góry zakładamy, że mamy wady), jaki trick wykonać, by zdobyć mężczyznę (tak, jakby on nie mógł nas zdobyć sam).

Nikt, powtarzam nikt, nie uczy kobiet cieszenia się swoją kobiecością taką jaka ona jest. Porady typu „Chcesz być sexy załóż szpilki” nijak nie mają nic wspólnego z prawdziwym kobiecym pięknem. A kobieca energia uwolniona, naturalna, mocno seksualna jest czymś naprawdę cudownym. Tylko ile z nas jej doświadczyło?