Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teraźniejszość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teraźniejszość. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Jak przeżyć w dzisiejszych czasach

Witajcie Kochane!

Świat dookoła przechodzi gwałtowną zmianę. Ze względu na przyspieszenie czasu (zagięcie czaso-przestrzeni) następują coraz szybsze zmiany. Gdy jakieś dziesięć lat temu nasi przewodnicy duchowi mówili o tym, co się dokładnie teraz dzieje, część osób stukała się w głowę, np. mój tata. Gdy mu opowiadałam, że giełda się załamie, nasilą się niedogodności pogodowe, zamieszki na ulicach, później jeszcze dojdzie do załamania systemu monetarnego, upadku rządów itp. - nie wierzył. Teraz, gdy włącza telewizor i z niego mu donoszą dokładnie o tym, o czym mówiłam, oczy przeciera ze zdumienia.

Nie ukrywam, że zmiany te będą postępować. Ale one nie są oznaką czegoś złego. Wprost przeciwnie - czegoś nowego - LEPSZEGO.

Chciałabym jednak napisać o tym, jak się zachowywać w najbliższych latach, gdy będą zachodzić dalsze zmiany. Przede wszystkim - cokolwiek się dzieje przyjmuj to ze spokojem. Jest to część planu zmiany tego świata na lepsze. Trzymanie się na siłę starego będzie powodowało niepotrzebne napięcia i blokady. Cokolwiek odchodzi z twojego życia żegnaj to z radością. Może ci się wydawać, że twoja sytuacja się pogarsza, np. finanse, ale uwierz mi - jest to chwilowe i możesz zaufać Wyższej Sile, że jesteś całkowicie bezpieczna. To bardzo ważne.

Niech twoją mantrą będzie: "Akceptuję tą sytuację i puszczam wszystko bez lęku. Jestem spokojem."

Zaufaj, będzie coraz lepiej!

Magdalena



poniedziałek, 13 grudnia 2010

Miłość w dzisiejszych czasach

"[...] miłość trzeba budować, odkryć ją to za mało." - Czarownica z Portobello

Na temat miłości mogłabym napisać miliony tomów książek albo ani jednego zdania. Czasami spływa na mnie mądrość i sobie przypominam o wielu rzeczach, a czasami zatyka mnie, jakbym nigdy nic nie wiedziała.

Ale gdy przeczytałam to zdanie przypomniałam sobie. Rzeczywiście.

Miłość. Trzeba. Budować.

Zapominają o tym głównie pary z wieloletnim stażem. Gdy zakochanie dawno minęło, a proza życia stawia ciągle te same wymagania. Trzeba posprzątać mieszkanie, wynieść śmieci, rozliczyć się z rachunków, umyć naczynia... zieeeew. Jakie to mało romantyczne. W takich warunkach miłość potrafi odejść. Ale jeśli jesteś mądra będziesz wiedziała, żeby w tym całym zgiełku i harmiderze dzisiejszych czasów zatrzymać się na chwilę i pobudować Miłość.

Przytulić się, powiedzieć miłe słowo, zrobić pyszną kolację - specjalnie dla niego, ale także zadbać o siebie na wielu poziomach - wygląd - piękne ciało zawsze w cenie, ale i zadbać o rozwój własnej duszy, bo nic cię tak nie rozpromienia, jak wewnętrzna harmonia.

Z kolei pary z małym stażem, bądź dopiero się poznające mają inny problem. W targowisku, jakim jest dzisiaj świat współczesny, z dostępną ciągłą dostawą nowego towaru też można się zagubić. Bieganie na ciągle nowe randki, poznawanie ciągle nowych osób zabija w pewnym stopniu możliwość głębszego budowania relacji. Wszystko staje się płytkie, od spotkania do spotkania.

A przecież Miłość trzeba budować.