Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błogostan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą błogostan. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 listopada 2010

Uzdrawiająca moc ciszy

Na początku chciałabym trochę pomilczeć.


Oddawanie się ciszy jest jednym z moich ulubionych zajęć. Ktoś mógłby powiedzieć, że jest to ucieczka od rzeczywistości, ale jest dokładnie odwrotnie.

Kiedy jesteś w ruchu, w gwarze, w pośpiechu lub hałasie kompletnie nie masz kontaktu ze sobą. Czy wiesz co się wtedy w tobie dzieje?

W dzisiejszych czasach cisza jest luksusem.

Już nawet nie chodzi o brak hałasu, ale o ciszę w umyśle.

Ten moment, gdy wszystkie myśli cichną. Nie bombardują cię.

Jesteś tylko ty i czysta świadomość.

Znasz ten stan?

Cisza.
Jestem w ciszy.
Jestem ciszą.

Gdy udaje mi się osiągnąć stan ciszy po moim ciele rozlewa się totalna błogość. Jest to jeden z najpiękniejszych stanów. Podobny do zanurzenia się w totalnej miłości uniwersalnej.

Dziś mamy dzień wolny. Nie musisz nigdzie pędzić, nic robić.

Wykorzystaj ten czas na pobycie w ciszy, jeśli tylko tego chcesz :)

Pokój tobie ciszo.

Pozdrawiam z Krainy Wiecznej Szczęśliwości,
Magdalena

niedziela, 24 października 2010

Odpoczynek na łonie przyrody

Długo nic nie umieszczałam, bo wyjechałam na kilka dni, by odpocząć, pobyć blisko siebie i natury.

Do mojego rodzinnego domu zawitał mały czarny kotek. Przeuroczy. Zwierzęta przypominają mi o tym, jak piękne jest życie. I że miłość jest kwestią zaufania. Kotek pozwalając się przytulić oddał mi swoje życie w moje ręce. Ta chwila, gdy się wahał przez chwilę, patrzył w oczy czy na pewno może mi zaufać była magiczna i taka krucha... Ale zapamiętałam ją dobrze. I dziękuję za nią i zaufanie kotka.

Biegałam też boso po trawie, ciesząc się kontaktem z Matką Ziemią, być może po raz ostatni w tym roku. Wszystko tak naprawdę z rzeczy materialnych co mamy, to od Niej. Czy pamiętasz o tym, że każda twoja torebka, buty, ubranie, mikser w kuchni, śrubka w meblach pochodzi z surowców wyprodukowanych dzięki Matce Ziemi. Dlatego też chcę jej serdecznie podziękować za wszystko co posiadam.

Mam w zwyczaju leżeć pod brzozą. Brzoza podobno oznacza światło. Gdy tak leżałam na ziemi chłonąc jej energię, słońce na przeciwko mnie wysyłało cudowne promyki. W takich momentach przypominam sobie, jak ważny jest kontakt z przyrodą. Jak bardzo doładowuje nasze baterie. Po takim spotkaniu zawsze biegnę do domu z radością. Mam więcej sił, by poradzić sobie w Wielkim Mieście :-)

Gdy odchodzę zawsze dziękuje Drzewom, Ziemi i Słońcu za to piękne ukojenie i napełnienie mnie mocą.

Moje miejsce na ziemi, malutka wioska w świętokrzyskim. Zdjęcie zrobił mój Brat