środa, 10 listopada 2010

Uzdrawiająca moc ciszy

Na początku chciałabym trochę pomilczeć.


Oddawanie się ciszy jest jednym z moich ulubionych zajęć. Ktoś mógłby powiedzieć, że jest to ucieczka od rzeczywistości, ale jest dokładnie odwrotnie.

Kiedy jesteś w ruchu, w gwarze, w pośpiechu lub hałasie kompletnie nie masz kontaktu ze sobą. Czy wiesz co się wtedy w tobie dzieje?

W dzisiejszych czasach cisza jest luksusem.

Już nawet nie chodzi o brak hałasu, ale o ciszę w umyśle.

Ten moment, gdy wszystkie myśli cichną. Nie bombardują cię.

Jesteś tylko ty i czysta świadomość.

Znasz ten stan?

Cisza.
Jestem w ciszy.
Jestem ciszą.

Gdy udaje mi się osiągnąć stan ciszy po moim ciele rozlewa się totalna błogość. Jest to jeden z najpiękniejszych stanów. Podobny do zanurzenia się w totalnej miłości uniwersalnej.

Dziś mamy dzień wolny. Nie musisz nigdzie pędzić, nic robić.

Wykorzystaj ten czas na pobycie w ciszy, jeśli tylko tego chcesz :)

Pokój tobie ciszo.

Pozdrawiam z Krainy Wiecznej Szczęśliwości,
Magdalena

1 komentarz: