niedziela, 25 marca 2012

Pojemność miłości

Świat się skurczył, czas przyspieszył. Miłość przetrwała.

Ludzie nadal się zakochują, niektórzy namawiają do miłości do siebie, inni do świata. Niektórzy zostają przy miłości tylko do bliskich osób, inni obdarzają miłością cały świat.

A ty gdzie jesteś?

Gdzie jest twoja miłość? Jakbyś ją opisała? Czym jest dla ciebie? Ile jej masz? Czy jest uwarunkowana czy bezwarunkowa?

Gdybyś miała wlać swoją miłość do naczynia, to jak byłoby duże? Szklanka, wazon, wiadro, cały pokój, całe miasto, cała Polska, cały świat, cały wszechświat?

Ile jest w tobie miłości i od czego to zależy? Czy miłość masz tylko w sercu, czy w każdej komórce swego ciała?



Energetyczne ślady

Spacerując po ulicy zostawiamy za sobą ślad. Idąc przez życie zostawiamy za sobą ślad. Czy wiesz co się ciągnie za tobą? Co za sobą zostawiasz?

Co zostaje po tobie, gdy wychodzisz z pokoju? Co zostawiasz wśród ludzi, gdy odchodzisz?

Daj sobie tydzień na baczną obserwację tego, co zostawiasz w świecie.


Gdy idziesz przez życie, zostaje za tobą ślad. Zostaw coś pięknego.

Magiczne życie

Zastanawiam się czasami nad tym, jak bardzo życie jest magiczne. I właściwie wszyscy jesteśmy czarodziejami, czarodziejkami. Każdy z nas dzierży w swojej dłoni magiczną różdżkę, tylko o tym nie wiemy.

Ale bardzo często słyszę jak ludzie opowiadają o magicznych momentach w swoim życiu, o cudach, jakie im się przytrafiają, a jednak mimo to większość w nas w to nie wierzy.

Jak trudno pokonać bramy umysłu i wyjść nieco dalej.

Gdyby udało nam się jednak wyjść poza ograniczenia, jakie nakłada na nas 6 zmysłów i mózg zaprogramowany tak, a nie inaczej, ujrzelibyśmy, odczulibyśmy ogrom przestrzeni i nieskończone możliwości kreacji.

Przestalibyśmy być "ofiarami" tego świata, a stalibyśmy się świadomymi kreatorami.

Wystarczy przenieść tylko punkt ciężkości, ze świata do centrum siebie, a potem uświadomić sobie swoją moc i... zacząć tworzyć, kreować, stwarzać, zarządzać rzeczywistością.

Czy odważysz się?
Każda z nas jest czarodziejką

Pokój zaczyna się w tobie

Chcemy, by na świecie zapanował pokój, by zakończyły się wszystkie wojny pomiędzy narodami, pomiędzy sąsiadami, pomiędzy członkami rodziny. Liczymy, że pokój zrobi się sam. Albo ktoś przyjdzie i zaprowadzi porządek. Czujemy się za mali, by działać. Nie czujemy, że coś od nas zależy.

Jest dokładnie inaczej.

Doświadczenia wiele razy pokazywały, że jesteśmy na tyle połączeni, że mamy wpływ na to co dzieje się nawet daleko od nas.

Dlatego nie zaniechaj okazji, by wnieść swoją część do światowego pokoju.

Praktykuj pokój w sercu. Nie pozwól, by jakieś wydarzenia, emocje innych ludzi wpłynęły na ciebie w negatywny sposób.

Rozpuszczaj w świetle to co ciemne i idź do przodu z podniesioną głową.

Od ciebie zależą dalsze losy tego świata.

Bądź świadoma. Bądź mądra. Bądź przepełniona pokojem.

Razem możemy wiele!


Pokój zaczyna się w tobie

Białe Lwy

Białe Lwy już tu są

Białe Lwy pojawiały się często w moich medytacjach, jestem ich opiekunką i dziś niespodzianka. 
Wstaję rano i widzę to video. Jestem w przeogromnym szoku. Im speachless...


Star Beings of Africa, The White Lions of Timbavati from Brad Laughlin on Vimeo.

środa, 21 marca 2012

Medytacja dla Początkujących

Witam wszystkich serdecznie!

Zapraszam na pierwsze zajęcia z medytacji dla początkujących. 

Jeśli twoim marzeniem było rozpocząć medytacje, ale brakowało ci wiedzy i doświadczenia jak to zrobić, to te zajęcia są właśnie dla ciebie!

Medytacja, której nauczam, nie jest związana z żadna religią ani z żadnym systemem filozoficznym.

Jej celem jest osiągnięcie stanu RELAKSU, tak ważnego w dzisiejszych czasach.

Jeśli masz trochę wolnego czasu i chęci, zapraszam cię do wspaniałego miejsca - do Studia Amarante!

Miła atmosfera, okazja do spotkania ludzi, którzy tak jak ty chcą się rozwijać oraz wspaniała medytacja - to wszystko na ciebie czeka w tą sobotę.

Co ważne, jeśli umiesz już medytować, ale chcesz się dołączyć, by poprzebywać z ludźmi również serdecznie zapraszam.

Inwestycja - 30 zł
Czas: 2 godz.

Zapraszam!
Magdalena Mąka

Medytacja odbędzie się we wspaniałym miejscu - Studio Amarante

Ul. Skaryszewska 6/17

Telefon kontaktowy: 608 609 264

Magdalena Mąka medytuje nad morzem.
"Umiejętność medytacji przydaje się w każdej sytuacji.
 Poza tym medytacja jest mobilna :)
zabierasz ją wszędzie ze sobą" - Magdalena 


wtorek, 13 marca 2012

Transformacja

Ten rok ma niezwykłą energię. Poprzedni rok wprawił nas w niezwykłą transformację i dla niektórych, jak na przykład dla mnie, jeszcze ona trwa. Porzucane są wszystkie stare wzorce, ścieżki prostują się. Odkrywa się większy plan naszej duszy.

Jest to niesamowity czas. Nie da się go przegapić :) Wydarzenia, które się przydarzają mają tak dużą siłę, że nie sposób ich nie zauważyć.

Transformacji nie można uniknąć. To co możemy zrobić, gdy już nam się przydarza zmiana - związku, pracy, miejsca zamieszkania to to zaakceptować i otworzyć się na NOWE. Bo jeśli coś odchodzi to po to, by zrobić miejsce nowemu, lepszemu. Cały czas ewoluujemy. Dlatego nie bójmy się zmian. Otwórzmy się na ich błogosławieństwo!

Transformacja pomaga nam wzrastać i stawać się lepszymi ludźmi. Poddajmy się jej łagodnie i z ufnością.

Powodzenia i niech moc będzie z wami!

Motyl najpierw jest poczwarką. Potem przechodzi transformację i jest piękny.

niedziela, 4 marca 2012

13 pierwotnych matek klanowych

Nie sposób pominąć tej książki. Długo oczekiwana, zagościła w naszym kraju za sprawą wspaniałej osoby Blanki Łyszkowskiej, która włożyła wiele serca i zaufała, by ją sprowadzić do Polski, dla Polskich kobiet.

Dlatego tym bardziej jestem jej wdzięczna, jak i tłumaczce, która odegrała wielką rolę w jej przetłumaczeniu, jak i wprowadzeniu na rynek Polski - Marii Lewańskiej.

"13 pierwotnych matek klanowych" jest pozycją obowiązkową w biblioteczne współczesnej kobiety. Nie chcę pisać tu swojej interpretacji, jedyne co mogę zdradzić to to, że zawiera ona klucze aktywizujące wiele potrzebnych nam umiejętności, w tym umiejętność widzenia prawdy.

Oto słowa autorki książki Jamie Sams:

"Nie możemy zmienić innych, jedyne co możemy zrobić to to, aby każda z nas osobiście odzyskała swoją pełnię. Każda ludzka istota jest częścią całości - unikalną, niepowtarzalną i równą w stosunku do wszystkich pozostałych. Więc jeżeli uzdrowimy swoje życie i przejawimy swoją naturalną pełnię, pozytywnie wpłyniemy na całość oraz jej przyszłość - zapewnimy świetlane jutro przyszłym pokoleniom." 


Ważąca Prawdę uczy byśmy skupiły się na tym co w nas dobre.

sobota, 3 marca 2012

3 marca

Dziś imieniny obchodzi Wichrzosława, dlatego składamy jej gorące życzenia wspaniałości samych i idziemy dalej.

Czy zastanawiałaś się, jak wiele dzieje się na świecie każdego dnia? A jeśli dodamy do tego historię... To mamy ogrom spraw.

Np. tego dnia w Bułgarii mamy Dzień Wyzwolenia, w Gruzji Dzień Matki, a w Japonii Dzień Dziewczynek. W 1431 Eugeniusz IV został wybrany na papieża, w Rosji w 1861 zniesiono poddaństwo, a w 1875 odbyła się prapremiera Carmen G. Bizeta. W 1923 ukazało się pierwsze wydanie amerykańskiego tygodnika Times, a parę lat później, bo w 1832 odkryto ropę w Arabii Saudyjskiej. W 1969 swoją misję rozpoczęła załoga Apollo 9.

A co ty możesz zrobić tego dnia? Jest 3 marca. Czym zapisać się w historii świata?

Dzisiaj jest też Międzynarodowy Dzień Pisarzy, a więc... może coś napisać?

Piszę, piszę i rachuję, ale nic ciekawego nie znajduję...

czwartek, 1 marca 2012

Ja jestem

Czy zastanawiałyście się kiedyś nad tym jaki jest powód do chwały?


Czy wiesz, że to, że jesteś wystarczy? Czy czujesz, że twoje istnienie jest ważne? Nawet jeśli nie robisz nic spektakularnego, po prostu jesteś, to właśnie w tym wyraża się twoje mistrzostwo. 


Ludzkość niezwykle mocno zafiksowana jest na "robieniu" czegoś. Rób cokolwiek, ale rób, inaczej jesteś bezwartościowa.


Ale poprzez proste skupienie się na byciu powodujesz dorównanie do swojego najwyższego poziomu.


Uznaj i wyraź w tym prostym geście swoje mistrzostwo. 


Przyjmij siebie taką, jaka jesteś. 


Każdego dnia, tuż po przebudzeniu wystarczy, że powiesz: Jestem. I właśnie dziś doświadczam najbardziej chwalebnej ekspresji samej siebie.


Róbcie tak, a doświadczycie wielu cudów. Jest taki rysunek, który wyraża "strefę komfortu", ale jeśli wyjdziesz poza nią tuż obok jest ogromna "przestrzeń, gdzie zaczyna się magia". Pozwól sobie jej doświadczyć.


Pozostajcie w energi zaszczytu życia.


Jestem zaszczycona, że mogę BYĆ.


Obserwujcie co się stanie dalej. Delektujcie się życiem. To wielki przywilej być na tej planecie i żyć życiem człowieka. 


Tak dokonuje się zmiana. Ewolucja. Nie trzeba NIC robić. Wystarczy BYĆ.


Mantra na dziś: JESTEM.



sobota, 28 stycznia 2012

Tybetańska Księga - wolne zapiski

Umysł swój napełniam miłością i osiągam stan Buddy. Obecne moje myśli niech obrócą się na dobro wszelkich czujących istot. Szlachetna córko, to, co teraz postrzegasz, ta pusta świetlistość to twój własny umysł.

Gdy zaś równocześnie stąd pojawi się druga, rozedrgana jasność, jest to nadal twój umysł. Pusta jasność, nie utworzona z jakiejkolwiek substancji tworzy nierozerwalną istność. I pustkę trwającą w słupie światła nieznającą narodzin i śmierci. Rozpoznanie tego wystarczy ci do wyzwolenia.

Kontemplacja, szlachetna córko, medytuj, skoncentruj się. Natęż swoje władze i słuchaj. Bardo ma 6 form:
pierwsze bardo własnych narodzin
bardo marzenia sennego
bardo głębokiej i nieporuszonej samadi
bardo chwili śmierci
bardo darmaty
bardo życia

Razem 6. Szlachetna córko tobie przypadły trzy: narodzin, śmierci i życia. Światłość darmaty nie rozpoznałaś właściwie. Dwoje bardo darmaty i życia. Natężając całą uwagę zapamiętaj wskazówki.

Gdy przyjdzie chwila śmierci i przejdziesz na drugą stronę, zdarza się to wszystkim. Nie pożądaj i nie tęsknij do życia. Nie wyzwolisz się z kołowrotu życia i śmierci. Nie hołduj żądzom. Postępuj myślą za trzema klejnotami.

Gdyby przyszły straszne zjawy, idź dalej. Bardo darmaty - odrzucam gniewne zjawy i pojmuję, że to co widzę to moje własne emanacje. Wiem też, że w taki sposób przejawia się bardo.

Nie będę poddawać się lękowi przed zjawami. Nie zapomnij na czym polega rozpoznawanie wszelkich zjaw jako twych tworów.

Czysta darmata, jaskrawo błyszcząca, jej połysk może cię zaniepokoić. Nie bój się jej. Nie trwóż się. Głos silny i rozbrzmi i zahuczy, ale wiedz i zrozum, że jest to głos własnej twojej darmaty. Nie trwóż się jej i nie przerażaj. Ciało umysłowe nie ma kształtu z krwi i mięsa. Blask i huk to jest bardo.

Szlachetna córko, po 4 i pół dnia nieświadomości odejdziesz stąd. Zrozumiesz, że wszystko to jest bardo. Odwróci się koło życia i śmierci. Przestwór niebios będzie błękitny, wyłoni się budda o ciele białej barwy z lwami i kołem o ośmiu szprychach i małżonką. Bytuje on w świadomości jasna i czysta w uścisku z małżonką. Światło białe z dziedziny bogów. W umyśle pojawi się sympatia. Jest to najwyższa mądrość. Nie bój się jej. Świetlista mądrość - oddaj jej cześć. Sam budda wychodzi ci na spotkanie. Nie przywiązuj się, stanie się to przeszkodą do przejścia dalej. Powiedz:

- Ach, gdy tak w skutek niewiedzy błądzę, zechciej mnie powieść świetlistą drogą i proszę o pomoc twojej żony. Wprowadź mnie do przeczystej sfery spełnienia Buddy.

Świetlistą tęczą rozpuścisz się. Szlachetna córko. W drugiej dobie pojawi się jasne białe światło. Budda o ciele barwy niebieskiej pojawi się na tronie słonia z małżonką. 6 buddów z czystego białego zwierciadlanej wiedzy. Blask z serca małżonki pokaże się. Nie lękaj się. Opanuj strach. Wiedz, że jest to mądrość. Kornie oddaj jej cześć. Blask miłosierdzia. Pomyśl:

- Oto moje schronienie.

- Ach, gdy tak błądzę po samsarze, zechcij mnie poprowadzić mnie świtlistą drogą. Wyzwól mnie proszę z wąskiego przesmyku. Zaprowadź mnie do pelnej, skończonej siedziby Buddów.

Rozpłyniesz się świetlistą tęczą. Szlachetna córko. Nadchodzi 3 dzień.

W stronie południowej z żółtego królestwa przyjdzie budda na tronie rumaka z małżonką. 6 buddów z małżonkami towarzyszyć mu będzie. Jaskrawy żółty blask. Nie bój się. Mądrość. Wstępuj w sferę niedziałającej mądrości. Światłość własnego umysłu. Stopisz się ze wszystkimi postaciami i światłościami i osiągniesz oświecenie.

Pomyśl, że jest to światłość miłosierdzia i twoje schronienie. Złóż błaganie. Wyzbądź się swego ja. Porzuć pożądania. Nie lgnij do nich i powiedz:

- Ach, gdy tak błądzę po siedlisku samsary, zachciej buddo poprowadzić mnie świetlistą drogą mądrości. Wyzwól mnie proszę z wąskiego przesmyku wąskiego bardo. Zaprowadź mnie do buddów.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Zdrowe farbowanie

Jestem miłośniczką Skarbów Natury. Szukam ich gdzie się da. Jeśli chodzi o farbowanie włosów trudno jest znaleźć zdrowy środek. Ale udało się. Farby SANOTINT to strzał w dziesiątkę.

Stosowałam już w swoim życiu różne farby i nie powiem, zawsze miałam obawy, że niszczą mi włosy. Gdy przeczytałam skład byłam całkowicie uspokojona. Wybrałam najbezpieczniejszą farbę dla alergików SANOTINT LIGHT, choć alergii żadnej nie mam. Chciałam być jednak pewna, że jest jak najbardziej delikatna.

Skład: złote proso i ekstrakty roślinne bez p-fenylodiaminy, która najczęściej podrażnia, bez metali ciężkich i amoniaku, bez parabenów i konserwantów. Nie testowana na zwierzętach. Produkt idealny dla kobiet żyjących świadomie i kochających zdrowy styl życia.

Wybrałam odcień 87, najjaśniejszy. Szczerze mówiąc nieco się bałam, czy uda się uzyskać jasny odcień, jeśli ta farba jest tak delikatna i naturalna. Efekt był olśniewający. Piękny kolor, bez żółtych odcieni, idealnie pokrył mój ciemny blond. I teraz mam lśniące, zdrowe blond włosy! Tego właśnie chciałam, więc jestem bardzo zadowolona.

Jak dobrze, że żyjemy w czasach, gdzie dostępnych jest coraz więcej zdrowych produktów. Gdy pomyślę o naszych mamach, które miały do wyboru tylko mocne, niezbyt ładnie pachnące farby z amoniakiem, to czuję dużą ulgę i wdzięczność za to, co teraz mamy.

Bo najważniejszy jest wybór. Ja wybieram zdrowie!

Zdrowa farba do włosów i mają odcienie blond :D

czwartek, 19 stycznia 2012

Sztuka wyborów

Znienacka dowiedziałam się wczoraj o odejściu wspaniałego człowieka. Był moim sąsiadem 8 lat temu. Niby dawno, ale pamiętam go jak dziś i zapomnieć nie mogę. Dziś odbył się jego pogrzeb. Nie często chodzę na pogrzeby, raczej ich unikam, ale nie mogłam go nie pożegnać wylewając przy okazji potoki łez.

Pan Zbigniew był człowiekiem starej daty. Niezwykły erudyta z mnóstwem książek na półkach i niesamowitą wiedzą, ale przede wszystkim z wielkim sercem. Nie spotykaliśmy się często. Ja mieszkałam na pierwszym piętrze, on na trzecim. Pewnie nawet nie wiedzielibyśmy o swoim istnieniu, gdyby nie fakt, że był dziadkiem mojej przyjaciółki.

Był zawsze niezwykle serdeczny, uprzejmy i sympatyczny. Na urodziny kupiłam mu bukiecik stokrotek.  Dziś na pogrzebie przemawiał jego syn, tata mojej przyjaciółki, też wspaniały człowiek. Podczas mowy pożegnalnej za wiele rzeczy dziękował, ale to co utkwiło mi najbardziej w pamięci to to, że podziękował mu za nauczenie sztuki dokonywania trudnych wyborów...

Dwa dni temu pisałam felieton o wolnej woli i właśnie o sztuce dokonywania wyborów. Gdy prowadzisz proste, bezrefleksyjne życie, zadowalając się byle czym dookoła, wybory, których dokonujesz nie są ani skomplikowane, ani zbyt ważne. Jednak, gdy chcesz czegoś więcej, gdy chcesz wprowadzić do świata jakąś zmianę sytuacja się zmienia. Każdy dzień to wielka odpowiedzialność za wszystko co robisz oraz za to czego nie zrobisz...

Nie ukrywam, że wybory, przed którymi życie mnie stawia, są niezwykle trudne i żałuję, że nie ma już między nami człowieka, od którego mogłabym się dowiedzieć co mam zrobić. Nikt nie nauczył mnie sztuki dokonywania trudnych wyborów. A właśnie ta lekcja przydałaby mi się dziś najbardziej.

Do dyspozycji pozostaje więc jeden z najważniejszych przewodników - własne serce. Ach, prowadź więc. Prowadź mnie dobrze.

Szachownica życia

środa, 11 stycznia 2012

Paris Bombay

Wysiadając w Paryżu na stacji Montpellier podążyłam drogą na skróty tuż do pałacu Château de Versailles. Tam miałam pewne tajemnicze spotkanie, o którym nie mogę wspomnieć więcej niż już to zrobiłam.

I choć w Paryżu jest raptem 6 stopni Celsjusza nie popsuło mi to szyku i ubrałam się w jasne stroje. Biegłam Rue de Coutures, gdy nagle zatrzymał mnie pewien dżentelmen... Nie powiem, dałam się zatrzymać.



Wygląd miał oszałamiający. Zapytał:


- Przepraszam, Madmoiselle, czy pani podąża może do Château de Versailles?


Zdumiał mnie.


- Tak - odparłam zatrzepotawszy rzęsami. "Skąd, do jasnej Anielci, on wie dokąd przemykam?" pomyślałam.
- Czy mogę się do pani przyłączyć? - brnął dalej.
- Owszem. Zapraszam. Razem będzie nam raźniej - odparłam i ruszyliśmy razem pod rękę, jak gdybyśmy znali się od wieków. Idąc dalej Rue de Paroisse dotarliśmy do Château de Versailles.


Tuż przed bramą zatrzymałam się i nie mogłam wejść dalej dopóki nie zadałam tego pytania:


- A Monsieur do kogo?
- Por toi, mon amour - odparł nonszalancko.


Wtedy zdałam sobie sprawę, że przysłali go ludzie, do których podążałam. Uspokoiłam się i mogliśmy wejść dalej. Tajemniczy dżentelmen potwierdził moje przypuszczenia, gdyż przejął prowadzenie i doskonale wiedział dokąd zmierzam.


Po przejściu przez Ailes des Ministres udaliśmy się wprost do Aile du Nord. Tam już na nas wszyscy czekali. Zasiedliśmy przy stole i zaczęło się... Oto relacja:




poniedziałek, 2 stycznia 2012

Herbatka ziołowa z ginkgo

Jestem poszukiwaczką skarbów. Szukam i wyszukuję namiętnie rzeczy dobrych. Co nie jest łatwe zanadto. Ale staram się i nie poddaję.

Jeśli chodzi o herbaty moim faworytem numer 1 jest i chyba pozostanie na zawsze herbatka z werbeny. Natomiast z wielką radością odkryłam kandydatkę do miejsca drugiego - herbatka ziołowa z Ginkgo. 

Herbatka ta zawiera:

  • zieloną herbatę
  • liście Ginkgo
  • jabłko
  • miętę
  • lukrecję
  • goździki

Nie posiada oczywiście żadnych sztucznych dodatków, jest absolutnie zdrowa i naturalna. Tak. Jest to herbatka numer 2 na mojej liście trunków. 

Wypadałoby powiedzieć słów parę, nie za dużo, nie za mało o Ginkgo. A więc polska nazwa to miłorząb dwuklapowy. Znany jest od wieków jako opóźniający starzenie, wzmacniający układ krwionośny i nerwowy. Pomaga w zachowaniu pamięci, bólach głowy czy skurczach nóg oraz działa antydepresyjnie.

W Chinach Ginkgo jest najstarszym drzewem, pewnie dlatego jest symbolem długowieczności.

Herbatka z powyższymi składnikami jest dobrze zmielona, więc nie ma tak, że pływa nam w herbacie, któryś ze składników. W smaku jest łagodna. 

No cóż... polecam :)

Artystyczny listek Ginkgo zrobiony przez Virginię Ray