Pokazywanie postów oznaczonych etykietą harmonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą harmonia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Przesłanie od Artemidy

Witajcie Piękne!

Pewnego dnia, a właściwie dzisiaj :) dostałam przesłanie od Artemidy, które wam tu daję.




Przekaz dla Boskich Kobiet od Artemidy

Jam jest połączona z Boską Matką, od której wszystko pochodzi. Jam jest Artemida. Ta, która tu była wiele wieków temu. Przybyłam z Alfa Centauri. Byłam królową Amazonek.

Były to czasy, gdy promień kobiecości był szeroko rozpowszechniony. Ale w pewnym momencie popełniłyśmy błąd. Oddaliłyśmy od siebie męski promień. Wywyższyłyśmy kobiecość, jako lepszą od męskiego.

Kobiety przez ostatnie wieki odpracowywały karmę, którą zrobiły poniżając i odpychając mężczyzn wcześniej.

Nadchodzą czasy, gdy energia męska i żeńska spotkają się ponownie w szacunku wzajemnym.

To od was, kobiet zależy czy pozwolicie mężczyznom stać się męskimi. To kobieta karmi i wychowuje. Matka żywicielka – to kobieta. Od Ojca pochodzi życie.

Musicie to zrozumieć bardzo dobrze. Energia żeńska i męska muszą się spotkać, by nastąpiło wyrównanie i harmonia.

Czasy Złotej Ery, które nadchodzą będą bazować na tym właśnie połączeniu – promienia żeńskiego i męskiego.

Zadaniem każdej z was jest odnaleźć ten promień w sobie – i męski, i żeński i pozwolić mu świecić, tak jak to zostało stworzone na początku – w harmonii.

Pełnia przyciąga pełnię. Pełnia tworzy pełnię. Tylko połączenie męskiej i żeńskiej energii wprowadzi równowagę do tego świata dualizmu. Połączenie jest kluczem i rozwiązaniem.

Poszukajcie tego w sobie i pokłońcie się temu płomieniowi, gdyż jest on wieczny i od niego pochodzicie.

Biały płomień z białego jądra waszej Jaźni, stworzony przez Boską Matkę i Boskiego Ojca w akcie Miłosnej Twórczości.

Jam jest Artemida z Alfa Centauri.

Błogosławię wam w tej pracy i pomagam. Wezwijcie mnie, gdy będziecie potrzebować pomocy. Boska Matka też jest zawsze wam przychylna.

Z łagodności płynie moc. Kłaniam się,
Artemida

Wysłuchała Magdalena

poniedziałek, 9 maja 2011

Czysta radość

Nie wydarzyło się nic specjalnego, a jednak... rozpiera mnie radość. Czysta radość z istnienia. Jest ona tak przeogromna, jak nigdy przedtem. Ogromna. Przepełnia każdą komórkę w moim ciele. Powoduje, że uśmiecham się i jestem przeszczęśliwa, a najzabawniejsze jest to, że nie wiem dlaczego.

Taka radość pojawiła się nagle i niespodziewanie. Właściwie to w sumie miałam chyba trudny dzień. Wyszłam z domu rano po 8 i wróciłam po 23. Po drodze miałam kilka mniejszych i większych spotkań, niektóre z nich były miłe, niektóre trudne, wróciłam do domu nawet trochę zmęczona i nagle... ogarnęła mnie radość. Zmęczenie gdzieś zniknęło i zamiast iść spać zaczęłam się cieszyć :) W sumie z niczego :)

I jest mi tak przeogromnie zabawnie i radośnie, i choć jest już głęboka noc, wcale nie chce mi się spać, co wydaje się być logicznym - jak masz cały czas uśmiech na twarzy - nie da się spać :) Nie pozostaje mi nic innego jak cieszyć się dalej, choć mam nadzieję, że ta radość choć na chwilę zmaleje, bym mogła chociaż parę godzin się przespać :D

Gdyby ktoś potrzebował trochę radości to proszę dać znać, to prześlę, bo zdaje się, że z niewyjaśnionych przyczyn mam jej w nadmiarze :D hihi.

Pozdrawiam wszystkich,
chichocząca tymczasem Magdalena
hihiii

P.S. Naprawdę chciałabym iść spać, ale jest zbyt zabawnie :D Gdyby ktoś chciał trochę radości, to proszę dać znać, prześlę mailem. Hhihi

sobota, 7 maja 2011

Wysokie obcasy donoszą...

Przeglądając dzisiejsze wydanie "Wysokich obcasów" natrafiłam na dwa bardzo ważne artykuły. Jeden z nich napisała moja koleżanka z byłej redakcji Zuzia Ziomecka, a drugi mężczyzna Witold Szabłowski.

Pierwszy artykuł zatytułowany "Męska defensywa" opowiada o nowym zjawisku - gdy mężczyźni zaczynają się zrzeszać przeciwko dominacji kobiet w świecie - jedni w bardziej nienawistny sposób, drudzy w bardziej pokojowy pt. zobaczcie co kobieta mi zrobiła... Hm... Czyżby to oznaczało, że rzeczywiście zachodzą aż tak duże zmiany w społeczeństwie i między płciami?

Drugi artykuł opowiada o tym jak matki sprzedają córki na ulice, by kupić sobie nowy telewizor lub opłacić szkołę dla brata. Gdzie? W Kambodży. Wstrząsający artykuł o wielkiej krzywdzie małych dziewczynek, ale i o bohaterskiej postawie jednej z nich. Gdy była mała, została zmuszona do prostytucji w brutalny sposób, a gdy dorosła nie odcięła się od przeszłości, ale pomaga innym kobietom, dziewczynkom, które są w podobnej sytuacji, w której ona się znalazła.

Wspierajmy się nawzajem, by wszystkim kobietom, jak i mężczyznom żyło się jak najlepiej...

Miłość jest najlepszym rozwiązaniem

wtorek, 3 maja 2011

Wypoczynek, ważna rzecz

Istnieje nieskończoność. Czy zdawałyście sobie kiedyś sprawę z nieskończoności? Świat dookoła próbuje nam wdrukować program pod tytułem: skończoność. A ja powiadam wam istnieje nieskończoność i obfitość.

Życie jest nieskończone, miłość jest nieskończona, dobro jest nieskończone, piękno jest nieskończone, atomy są nieskończone jest ich całe mnóstwo... :-)

A z drugiej strony jest iluzja braku, która pada jak cień na ludzkość. Wyobrażenie braku powoduje, że zaczynamy się kurczyć i robimy się niespokojni. A ja powiadam wam, że braku nie ma. Jest iluzją oddzielającą nas od prawdy istnienia.

Miłość, której jest pod dostatkiem otacza nas nieustannie, ale co robimy? Stwarzamy mury obronne, fortece, które są naszymi przekonaniami - czujemy się niekochane... Jak można się czuć niekochaną? Kiedy całe życie, całe istnienie celebruje każdego dnia Miłość. Zapewniam was, że co dzień jest impreza z tej okazji :-)

Naukowcy coraz bardziej to odkrywają. Potrafią już wskazać pole elektromagentyczne dookoła nas (robią pomiary, mierzą... szkoda, że nie ważą ;-) Parę lat temu zmierzyli, że siła serca jest 5000 razy większa niż mózgu... Podczas kolejnych badań wykazali, że odbiór bodźców ze środowiska trafia najpierw do serca, potem do mózgu, a stamtąd do reszty ciała. Pomału, pomału nawet naukowcy odkrywają, że siła tkwi w sercu! :) no, no, no... jak szybko :)

Ale do ilu osób te badania dotarły? Do niewielu. Dlatego postanowiłam nieco wspomóc Instytut HeartMath i jeśli macie wolny czas, zajrzyjcie na ich stronę - Instytut istnieje od 19 lat, więc warto może się z jego badaniami wreszcie zapoznać: Institute of HearthMath - polecam szczególnie dział "Research".

Na stronie znajdują się też przydatne narzędzia do neutralizacji takich emocji jak złość czy smutek w sekcji "Tools for well-being".

Ale wniosek jest jeden - relaks, spokój, harmonia to jest to co nam służy, dlatego warto przykładać do tego dużą wagę i dbać o to, byśmy miały go pod dostatkiem.

Relaks i wewnętrzny pokój jest jedną z ważniejszych rzeczy w życiu.

czwartek, 28 kwietnia 2011

Cel życiowy

Kto chce znaleźć w życiu szczęście, ma za zadanie związać swój los z konkretnym CELEM, zamiast z ludźmi czy rzeczami. ~ Albert Einstein

Podróżując po falach oceanu zwanego Życiem dryfujemy sobie zaplątani czasami w sieci pracy, znajomości, które nam nie służą, sytuacje, które nas wyczerpują. Często dzieje się tak dlatego, iż nie znamy CELU swej podróży gnani wiatrem od wysepki do wysepki.

Gdybyśmy jednak poznali cel swej Duszy, wzięli talenty i dary, które otrzymaliśmy wraz z przyjściem na Ziemię, wsadzili je do łodzi ręcznie zbudowanej i podążyli w stronę Słońca naszego przeznaczenia, wnet wszystko by się rozjaśniło, wiatry dobre znalazły, które do Celu naszej podróży skłoniły łódź naszą.

Nie łączmy celu z ludźmi, rzeczami, sytuacjami, płyńmy wprost do naszego Celu.

Miłej podróży życzę! :)
Magdalena,
Niebiańska Podróżniczka


Dokąd popłynie twoja łódź?


Jak odkryć cel swego życia? Zapraszam na warsztaty: "Odkryj cel swego życia", które odbędą się 9 maja.Zapisy: instytutdobrejenergii@gmail.com

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Życie w błogości

Życie w harmonii ze sobą i światem, otaczanie się życzliwymi ludźmi i opuszczanie miejsc i sytuacji, które nam nie służą w pokoju prowadzi do świadomego życia w błogostanie.

Świadomy wybór to jest to co tka gobelin naszego życia. W przypływie miłości, w radości i oddaniu swemu najwyższemu dobru. Wybieranie tego co jest dla nas najlepsze krok po kroku każdego dnia.

Im bardziej nasz wybór jest świadomy tym bardziej czujemy się we władaniu naszego życia. Jesteśmy wtedy twórcami, a nie odtwórcami ról, które narzucają nam inni. Porzucenie roli ofiary i kata to przejście do bardziej dojrzałego życia w pełni.

Życie to plansza szachownicy. Ty wybierasz - białe czy czarne. Niektórzy mówią o szarości, ale ja mówię o tęczy. Tęczę barw, piękną, błyszczącą, jasną i promienną też stwarzamy.

Gdy się uśmiechamy, gdy jesteśmy życzliwi nasze aury świecą tęczowymi kolorami. Życzliwi dla siebie i dla świata. Jedność z mnogości ludzkich istnień składa również się. Ku zjednoczeniu poprzez uświadamianie sobie stopnia połączeń z życiem wszystkich istnień dookoła. Wibrujące atomy składają się na twoje ciało, jak i ciało kamienia czy drzewa. Wieczne połączenie, bez iluzji rozłączenia. Globalna świadomość obejmująca wszystko co żyje i porusza się w myśl ruchu fotonów. To jest poezja życia.

Bądź.

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Harmonia w życiu

Utrzymywanie świadomości w stanie harmonii powinno być naszym stałym zwyczajem. Wyzwania życia ziemskiego niosą różne sytuacje, niektóre wyprowadzają nas z równowagi, złoszczą czy smucą. Jest jednak na to rada. Wystarczy połączyć się z doskonałą harmonią Wszechświata i utrzymywać ją w swej świadomości.

Kiedyś pisałam wam o wypełnianiu się światłem. Tak samo można postępować z każdą inną jakością na jakiej nam zależy, by była w naszym życiu. Może to być radość, miłość, prawda, spokój, wszechwiedza, obfitość czy właśnie harmonia.

Jeśli naprawdę zależy ci na tym, by harmonia była w twoim życiu wprowadź ją do niego na stałe. Jeśli ci się uda zobaczysz, że rzeczy, które dawniej denerwowały cię, wyprowadzały z równowagi teraz nie mają nad tobą takiej mocy. Przyjmujesz je z uśmiechem i zrozumieniem, akceptacją i... dalej trwasz w harmonii.

Pełnego harmonii życia życzę!

Niech spokój, miłość i radość zagoszczą w twoim życiu.

niedziela, 30 stycznia 2011

Radosne porządki

Lubicie sprzątać? Ja uwielbiam.

Sprzątanie mnie relaksuje, odpręża, bo przecież podczas sprzątania nie trzeba myśleć. Ręce wykonują często jednostajne ruchy np. podczas zmywania podłogi, czy mycia naczyń. Na mnie działa to wspaniale.

Pod jednym warunkiem, że faktycznie zwolnię umysł z myślenia i oddam się w pełni temu co robię. Takie bycie tu i teraz z tym co robię działa na mnie jak najlepsza maseczka odmładzająca. Dlatego polecam do następnego sprzątania podejść bardzo świadomie i uważnością.

Poprzez proste czynności, jak choćby sprzątanie możesz podnieść swoją świadomość na wyższy poziom, czyż to nie genialne?

Wystarczy obserwować umysł, jeśli produkuje myśli pozwól im przepłynąć, a najlepiej skupić uwagę na wykonywanej akurat czynności.



Sprzątając swoje otoczenie porządkujesz też swój świat wewnętrzny

wtorek, 14 grudnia 2010

Odkryliśmy wroga - jesteśmy nim my same

Walt Kelly, amerykański rysownik, znany jako twórca postaci komiksowej Pogo, pewnego dnia zrobił ten rysunek, który dziś już jest legendarny i przypomina nam starą prawdę:


Napis na obrazku głosi: ODKRYLIŚMY WROGA I JESTEŚMY NIM MY SAMI.

I co wy na to moje kochane? Coś w tym jest. Prawda?

A jakie rozwiązanie? Jak przestać być swoim wrogiem i stać się przyjacielem?

Pokochać siebie. Kochaj siebie z całych sił swoich, a i świat cię pokocha.

Dziś miałam spotkanie z jedną z was, zachowam anonimowość tej postaci jak najbardziej, ale chcę pokazać na jej przykładzie pewną rzecz.

Przez jakieś dwie godziny siedziałam i słuchałam jak zaklęta, jakie to złe i straszne życie ma ta kobieta, ale jednym zdaniem pokazałam jej, że to co ona brała za swój realizm (ciągle powtarzała, że jest realistką), to było nic innego jak fatalizm. A przygody, które ją spotkały, tak naprawdę wyszły jej na DOBRE, więc nie przydarzyło jej się nic złego, a samo dobro. Nie szukajmy wrogów tam, gdzie ich nie ma. Szukajmy przyjaciółki w sobie samej. Nikt nie będzie waszym najlepszym sprzymierzeńcem, jak wy same, więc przestańcie bojkotować siebie i swoje życie. Otwórzcie się na dobro i niech ono spływa do was szerokim strumieniem.

Dlatego jeśli miałabym wam cokolwiek do przekazania to byłoby to zdanie: Kochaj siebie z całych sił swoich, a o nic więcej nie będziesz musiała się troszczyć.