wtorek, 22 lutego 2011

Co jeść, żeby było ciepło

Ostatnio podobno jest wyjątkowo zimno na dworze. Czemu piszę, że podobno? Bo tak słyszę od innych ludzi. Ja natomiast jakoś nie odczuwam tego zimna. To znaczy czuję, że chyba jest trochę zimno, ale jakoś mi to nie przeszkadza zanadto. Dodam może jeszcze, że chodzę w cienkim jesiennym płaszczu, ale nie jest mi zimno.

Zaczęłam się zastanawiać - dlaczego?

Po szybkiej analizie doszłam do wniosku, że to dzięki wprowadzeniu niewielkiej zmiany do swego odżywiania.

Ekspert od żywienia z mojego Instytutu Dobrej Energii - pan Jan - poradził mi jakiś tydzień temu, bym dodała do swego jadłospisu złoty len. Ufam mu całkowicie, więc posłuchałam jego rady i wprowadziłam ją w życie. Efekty znakomite - przyrost energii oraz nie odczuwanie zimna - co jest mocno przydatne w tych dniach :)

A więc, do sedna!

Potrzebujemy:
- złoty len
- banany
- blender/mikser

Ja używam lnu organicznego, naprawdę niewielki koszt - płacę około 5,6 zł za torebkę lnu, więc to nie majątek, a mam pewność, że jest zdrowy i czysty.

Wykonanie:
Cztery łyżki stołowe zalewam ciepłą wodą (ale nie gorącą). Czekam, aż zrobi się taka jakby galaretka, następnie wsadzam do miski i miksuję. Dolewam jeszcze pół szklanki wody, następnie dodaję banana lub dwa, miksuję ponownie i gotowe!

Mega proste, a jakie odżywcze. No i nie odczuwam zimna :)

Good luck!



Len zawiera witaminy B6, A, E, enzymy i sole mineralne, 
żelazo, magnez, miedź, cynk i kobalt. 

Doskonale oczyszcza organizm z toksyn.

1 komentarz:

  1. najzdrowsze to ciasto z dużą ilością bakali różnego rodzaju i orzechami.Pycha. Tylko bakalie muszabyć świeże.Ja kupuję tutaj http://panorzeszek.pl/kategoria/zdrowe-przekaski-zestawy jeszczenigdy niezawiedli ;

    OdpowiedzUsuń